„A czy Polska ma taką Saharę?”

W pustyni i… w paszczy

Zaczęło się od wertowania atlasu. Lato nas w tym roku za bardzo nie rozpieszcza, dlatego stęsknieni za słońcem, zapatrzyliśmy się w gorący, afrykański kontynent. „A czy Polska ma taką Saharę?” – zapytał nagle Tymek. Tego pytania nie mogliśmy pozostawić bez odpowiedzi.

Niespełna godzinę później byliśmy już w drodze do Łeby. Tu, na terenie Słowińskiego Parku Narodowego znajduje się bowiem gigantyczna piaskownica 😉 a zarazem największy w Europie pas ruchomych wydm. To piaszczysta pustynia, która rozpościera się na wąskiej mierzei, między Bałtykiem a Jeziorem Łebsko. Pod względem wielkości ustępuje oczywiście Pustyni Błędowskiej, jednej z największych w Europie, ale tę zostawiamy sobie na oddzielną, dłuższą podróż.

Aby dostać się na wydmy, po zaparkowaniu auta mamy do przejścia ok. 7,5 km specjalnie wyznaczoną ścieżką, wiodącą przez Park Narodowy. Spacer zajmuje ok 2 godziny w jedną stronę. Można również wybrać przejażdżkę rowerową (do dyspozycji są wypożyczalnie), przypłynąć statkiem kursującym po Jeziorze Łebsko, lub kupić bilet na przejazd Melexem (samochodem elektrycznym).

Na samym początku pasma ukazuje się nam Wydma Łącka, której wysokość obecnie ocenia się na ok 30 m. Wdrapując się na jej szczyt naszym oczom ukazuje się prawdziwie pustynny krajobraz. Faktycznie poczuliśmy się jak w Afryce! Wyjątkowy to widok: bezkresne, piaszczyste pagórki i błękitna, morska panorama, do tego ogromne jezioro – niesamowity cud natury! Nic dziwnego, że tutejszy obszar nazywany jest polską Saharą – Tymek znalazł więc odpowiedź na swoje pytanie.

Pod wpływem wiatru przemieszczający się piasek wprawia wydmy w „wędrówkę” na wschód, z prędkością kilku metrów rocznie, po drodze zasypując lasy i bagna. Największy występujący tu obszar wydmowy ma wielkość ok. 500 hektarów i stale się powiększa, zasypując Jezioro Łebsko. Musicie to zobaczyć!

Nie da się nasycić tym widokiem, ale ponieważ mieliśmy w planach odwiedzenie jeszcze jednego miejsca, trzeba było wracać. Udaliśmy się na gokartowe, wspinaczkowe i strzeleckie szaleństwo do jednej z miejscowych atrakcji turystycznych – Power Park Łeba. Ogromnie się zawiedliśmy, bo na miejscu okazało się, że cały teren parku tego dnia wynajęty był do celów prywatnych, o czym niestety nie było żadnej informacji na stronie internetowej, którą skrupulatnie wcześniej przejrzeliśmy. Tymek był rozczarowany. W sumie wszyscy byliśmy 😉 Ale szybko znaleźliśmy alternatywę, choć zdecydowanie mniej spełniającą nasze oczekiwania – Tymek i jego najulubieńszy kuzyn Kamil woleli oczywiście quady od wędrówki w czasie do epoki kredy, ale nie mieliśmy wyjścia. Wybór padł więc na Park Dinozaurów.

Na terenie 20 hektarów można tu spotkać trójwymiarowe gady naturalnej wielkości i poczuć się jak w filmowym „Jurassic Park” Spielberga. Park otoczony lasem, trzęsawiskami i stawami, rzeczywiście robi wrażenie. Można tu podejrzeć jak żyli Neandertalczycy, przejechać się pojazdem Flinstonów (chłopaki oczywiście osiągnęli zawrotną prędkość), pograć w golfa, zdębieć z przerażenia w Zamku Strachu, wypłukać sobie trochę złota, postrzelać z łuku w wiosce indiańskiej, czy wdać się w pirackie potyczki z Jackiem Sparrowem. Dużą atrakcją parku jest też kino 7D. Kapitalne wrażenie, chyba że… ktoś ma problemy z błędnikiem 😉

Trzeba przyznać, że ilość tutejszych atrakcji i naprawdę solidne ich przygotowanie nie pozwolą się tu nudzić przez cały dzień. Jest tylko jedno małe „ale” – bardzo wysokie ceny (bilet zwykły: 59 zł, ulgowy – tylko do 15 lat: 45 zł). Tymczasem my weszliśmy na teren parku zaledwie 1 godzinę przed jego zamknięciem i – siłą rzeczy – w tym czasie mogliśmy skorzystać tylko z kilku jego atrakcji. Mimo to, musieliśmy zapłacić pełną cenę za wstęp. Na domiar złego, na godzinę przed zamknięciem, w środku sezonu wakacyjnego, na terenie całego obiektu nie było już możliwości zjedzenia czegokolwiek. Wszystko pozamykane, a ostatni zwiedzający pozostawieni sami sobie. Głodny turysta pozostaje z nie najlepszym wrażeniem, dlatego nie zakończę tego wpisu huraoptymistyczną zachętą do odwiedzenia tego parku. Jest tu pięknie, ale… zdecydujcie sami!

TO RÓWNIEŻ MOŻE CI SIĘ SPODOBAĆ

0 Komentarzy

Zapraszamy do komentowania :)

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.