Zamknięci między torpedowniami ;)

Trójmiejski spacerownik: plaża Oksywie

 

Oksywie jest najstarszą osadą mieszczącą się na terenie dzisiejszej Gdyni. Niegdyś jej obszar zajmowały ciałopalne cmentarzyska pogańskie. Nazwa Oksywie występowała od XII w. Wywodzi się prawdopodobnie od staroskandynawskiego słowa oxihoved, oznaczającego głowę wołu, co mogło być nawiązaniem do kształtu Kępy Oksywskiej. Inną teorią pochodzenia nazwy jest „okno solne”, z uwagi na występujące pod ziemią pokłady soli przypuszcza się, że istnieć tu mogło solne źródło.

Na oksywskiej plaży, wzdłuż wybrzeża morskiego, rozciąga się opaska brzegowa, pełniąca również funkcję promenady o długości 1,7 km. Ale my poszliśmy w przeciwnym kierunku, kamienie i piasek zdecydowanie wygrały z betonem. To jedna z najciekawszych plaż w Trójmieście, której urok, ze względu na pięknie zadrzewioną skarpę, docenić można szczególnie jesienią.

Wrażenie dodatkowo potęguje fakt, że oto znajdujemy się pomiędzy dwiema niezwykłymi budowlami. W oddali, po lewej stronie, za kurtami rybackimi ujrzycie torpedownię Babie Doły (pisaliśmy o niej TU), zaś po stronie prawej rozciąga się poniemiecka torpedownia „Formoza”.

Podstawową funkcją Formozy były próbne strzelania torped kontynuowane do lat osiemdziesiątych XX w., zaś od końca lat sześćdziesiątych na starej torpedowni znajdują się stacje pomiarowe, które wykonują kontrolę i minimalizację pól fizycznych okrętów. Okręty mierzone są podczas przepływania przez dwa poligony wyznaczone czerwonymi bojami. Niestety, podczas naszego jesiennego spaceru nie przepłynął ani jeden okręt, pozostało nam więc szlifowanie niezwykle przydatnej w życiu umiejętności puszczania „kaczek” 😉

 

0 Komentarzy

Zapraszamy do komentowania :)

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.