Tę ciszę, szanują nawet ptaki...

Tam, gdzie nie każdy wzrok sięga – Torpedownia Babie Doły

Czy zwiedzając nowy zakątek Polski, albo świata, szukacie miejsc nieszablonowych, takich, które mówią o danym mieście, czy regionie znacznie więcej, niż oklepane atrakcje z pocztówek i folderów? Gorąco Was do tego zachęcamy! Odkrywajcie Polskę i nie tylko – po swojemu! Dziś chcemy Wam pokazać kilka kadrów z miejsca nie tak oczywistego, a które zdecydowanie warto poznać.

Przyjeżdżając do Trójmiasta prawdopodobnie myślicie o ul. Długiej na Starym Mieście, o zdjęciu przy fontannie Neptuna oraz o spacerze wzdłuż Motławy, zakończonym na jednej z najpiękniejszych uliczek Europy – ul. Mariackiej. I słusznie myślicie. Podobnie jak wtedy, gdy swoje pierwsze kroki po przybyciu nad Zatokę Gdańską, kierujecie na sopockie Molo, spacerując po Monciaku, czy po Skwerze Kościuszki w Gdyni. Nie zobaczyć tych miejsc to tak, jak być w Paryżu i wzgardzić Wieżą Eiffla 😉 Jednak za każdym razem, gdy odwiedzacie nowe miasto, czujecie, że nic Was już nie zaskoczy, czasem po prostu odhaczacie obowiązkowe punkty, które zobaczyć wypada, ale całe to zwiedzanie zionie wprost nudą, bo wszystko jest tak przewidywalne i oklepane, a Wy musicie przedzierać się przez tłumy turystów, by dotrzeć dokładnie tam, gdzie oni.

Tak być nie musi. Zwiedzanie może być kreatywne, na przekór utartym szlakom, wbrew kolorowym ulotkom i przewodnikom turystycznym. Szukajcie raczej miejsc i wydarzeń, które nie są oczywiste, mają swoją tajemnicę, miejsc do których dociera niewielu, a które pozwolą Wam lepiej poznać duszę danego miasta, czy kraju. Warto się zaangażować, pytać miejscowych mieszkańców, rozmawiać z nimi i czerpać z ich doświadczeń. W nagrodę za ten trud poszukiwań, dotrzecie do miejsc „z duszą”, o których nawet Wam się nie śniło. Prawdopodobnie będziecie tam tylko Wy i kilku innych szczęściarzy, którzy szukają tak naprawdę, szukają aż znajdą.

O takim wyjątkowym miejscu chcemy Wam dziś krótko opowiedzieć, a jego czar polega na tym właśnie, że tak niewielu o nim wie. Nawet w samym środku lata spotkacie tu więcej mew niż plażowiczów, a wszyscy którzy tu docierają, w niezwykłej zadumie wpatrują się w morze, nasłuchując głosów z przeszłości i wypatrując śladów historii… Jest tu cisza tak niezwykła, że szanują ją nawet ptaki.

Torpedownia – Babie Doły w Gdyni. Niesamowity obiekt, który z daleka przypomina stary, opuszczony zamek. To pozostałość po II Wojnie Światowej, wybudowana przez hitlerowskie lotnictwo na kesonach, w odległości trzystu metrów od brzegu. Budowla połączona była z brzegiem długim molo, które służyło do transportu torped. Drewniane pale, które przywołują na myśl mury obronne, to pozostałości po ścianach wielkiej hali montażowej, torpedownia bowiem służyła za magazyn sprzętu strzelniczego. Z dużej wieży, zwróconej w stronę zatoki, obserwowano bieg tajnych, akustycznych i magnetycznych torped, tzw. cudownych broni Hitlera.

Nieremontowana i niewykorzystywana torpedownia po wojnie popadła w ruinę, a basen portu uległ zamuleniu. Szybko zniszczono ostatni odcinek molo, aby utrudnić dostęp do budynku. Jej urządzenia przejęła Armia Czerwona. Ostatecznie resztki molo wysadzono w powietrze 20 lat temu. Torpedownię, dzielnie opierającą się upływowi czasu, zmogły srogie zimy z przełomu lat 70. i 80. ubiegłego stulecia – wtedy zawaliła się frontowa ściana, poważnie nadwyrężając konstrukcję budynku. Dziś jest to „tylko” siedlisko ptaków, które od czasu do czasu kusi swą tajemnicą żądnych wrażeń płetwonurków i żeglarzy. To miejsce w szczególny sposób przyciąga ludzi sztuki – rozpala wyobraźnię malarzy, rzeźbiarzy i fotografów. Upodobali je sobie również twórcy filmowi – to tu zrealizowano końcowe fragmenty odcinka pt. „Brzeg morza” kultowego serialu Czterej pancerni i pies.

Gdyńska torpedownia zrobiła na Tymku – naszym pasjonacie historii i wojskowości – wystrzałowe wrażenie! Z miejsca wcielił się w rolę żołnierza, pełniącego straż nad brzegiem morza. To był cudowny, zimowy spacer w niedzielne popołudnie. Przy najbliższej wizycie w Trójmieście po prostu musicie tu zajrzeć! Tym bardziej, że od czasu do czasu pojawiają się kolejni inwestorzy, zainteresowani przerobieniem budynku w luksusowy hotel lub SPA 🙁 Chyba będzie trzeba wystawić tu stałą wartę, nasz syn już zbiera ekipę i przeprowadził pierwsze ćwiczenia wojskowe 😉

Czy i Wy możecie podzielić się swoimi wyjątkowymi miejscami, których raczej trudno szukać w przewodnikach i poradnikach turystycznych? Zakątkami, do których nadal dociera niewielu? Nieodkrytymi przez tłumy skrawkami Polski i nie tylko, gdzie znaleźć można przede wszystkim magiczną ciszę, na którą można odpowiedzieć tylko podobnym, pełnym majestatu milczeniem? Czy macie takie miejsca, w których trudno sięgać po aparat, w obawie „by nie zepsuć tej chwili”? Opowiedzcie nam o nich, obiecujemy, że będziemy cicho…


6 Komentarzy

  • mama Poli

    Ale czadowe miejsce, no jakoś mnie tam jeszcze nie było, a bywam dość regularnie w 3city!

    Marzec 17, 2018 - 7:23 pm
    • Motorodzinka.pl

      to jest już plan na następną wizytę 🙂 pozdrawiamy!

      Marzec 17, 2018 - 7:46 pm
  • Jurek W.

    to faktycznie niezwykłe miejsce, z przyjemnością zabieramy tam przyjaciół, gdy odwiedzają nas w Gdyni. Zwykle jest tak, że nigdy wcześniej nie słyszeli o tej części Trójmiasta – fajnie widzieć ich przyjemne zaskoczenie 🙂 A co do naszych „tajnych” miejsc, to oczarował nas totalnie Zalew Siemianówka, kręcono tu nawet kilka scen do Opowieści z Narni. Wcale się nie dziwimy! 🙂

    Marzec 17, 2018 - 7:31 pm
    • Motorodzinka.pl

      Ooo, to brzmi bardzo intrygująco! od dawna mamy chrapkę na Podlasie, na pewno sprawdzimy to Wasze sekretne miejsce, dzięki! 🙂

      Marzec 17, 2018 - 7:33 pm
  • Ania, Antek, Amelka i Adaś

    Czy słyszeliście kiedyś o miasteczku Frampol w Lubelskiem? Perfekcyjny plan zabudowy miasta, wymyślony przez nieznanego z imienia geniusza urbanistyki. Nadzialiśmy się na tą niewielką miejscowość przez tzw przypadek, w drodze do Zamościa i przepadliśmy 😉

    Marzec 18, 2018 - 9:18 am
    • Motorodzinka.pl

      Ale fajne miejsce, dziękujemy za cynk! Rzeczywiście, ze zdjęć wynika, jakby ktoś wykreślił to miasto idealną linijką 🙂

      Marzec 18, 2018 - 9:20 am

Zapraszamy do komentowania :)

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.