Znaleźliśmy się w wehikule czasu...

Odkrywamy Kaszuby: polska pieśń nad pieśniami

Żołnierze do Twojej pieśni coraz więcej gustu nabierają – pisał gen. Dąbrowski w sierpniu 1797 do Józefa Wybickiego, który kilka tygodni wcześniej, pod wpływem pierwszego wzruszenia, jakie go opanowało na widok polskich mundurów, orłów i sztandarów, napisał strofy żołnierskiego wyznania wiary: Jeszcze Polska nie umarła…

Pieśń owa powstała w mieście Reggio nell’Emilia we Włoszech. Wprawdzie dokładna data i okoliczności jej napisania oraz pierwszego wykonania nie są pewne, ale wiadomo, że od samego początku zyskała ogromną popularność i była chętnie śpiewana przez legionistów. Napisana została do melodii ludowego mazurka, a z początkiem 1798 r. znana była już we wszystkich zaborach. Pieśń śpiewana była podczas triumfalnego wjazdu gen. J. H. Dąbrowskiego i J. Wybickiego do Poznania 3 listopada 1806 r. i nieprzerwanie towarzyszyła Polakom we wszystkich najważniejszych momentach naszej historii, by w końcu, 90 lat temu, 26 lutego 1927 r. stać się oficjalnym hymnem państwowym Rzeczypospolitej Polskiej.

Historycy jeszcze tego nie wiedzą ; ) ale od 3 roku życia z wielką pasją Mazurek Dąbrowskiego śpiewany jest również przez pewnego fajnego chłopca, który pęka z dumy za każdym razem, gdy „nasi” biją w tarabany, ustanawiając kolejne sportowe rekordy. Jest w pewnej malowniczej kaszubskiej wiosce wyjątkowe miejsce, gdzie bardzo chcieliśmy go zabrać, by jeszcze bardziej rozkochał się w naszej narodowej historii. To jedyna tego typu placówka na świecie: Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie, które mieści się w XVIII-wiecznym dworku szlacheckim, gdzie urodził się Józef Wybicki.

Kałamarz i pióro, którego używał autor hymnu, manuskrypt Mazurka Dąbrowskiego, szable, odznaczenia i inne pamiątki – to unikatowe zbiory prezentowane przez placówkę, które zrobiły na nas ogromne wrażenie. Nasz syn jak zahipnotyzowany wpatrywał się zwłaszcza w prezentację herbu, pokazującą jak zmieniał się na przestrzeni dziejów.

Wystawa podzielona jest na dwie ekspozycje: „Józef Wybicki i jego czasy” oraz „Losy Mazurka Dąbrowskiego”. Wątkiem je łączącym jest historia pieśni od jej powstania jako Pieśń Legionów Polskich we Włoszech, poprzez czas rozbiorów, odzyskanie niepodległości, ustanowienie mazurka hymnem narodowym, aż po czasy II wojny światowej, PRL i współczesność.

Muzeum w nowoczesny sposób przekazuje tradycyjne treści, dzięki ułatwiającym ich odbiór rozwiązaniom multimedialnym. Już kilkuletnie dzieci z zaciekawieniem przyglądają się tutejszym zbiorom i oglądają wyświetlane prezentacje, w skupieniu wsłuchując się w towarzyszącą im od samego wejścia, tak dobrze znaną nam wszystkim melodię.

Kapitalnym pomysłem, wdrożonym przez tutejsze muzeum, jest to, że można tu spotkać mieszkańców dworku Wybickich w zrekonstruowanych strojach z epoki. Tymek wręcz stwierdził, że znaleźliśmy się w wehikule czasu, który na godzinę, którą tu spędziliśmy cofnął się o kilkaset lat. Nie wiemy co na to powie za kilka lat nauczycielka historii naszego syna, ale po wizycie w muzeum, autor hymnu narodowego, poseł na sejm w I Rzeczypospolitej, uczestnik konfederacji barskiej, insurekcji kościuszkowskiej i działacz Legionów Polskich we Włoszech jest teraz dla niego… „Józiem”.

Zdecydowanie polecamy Wam to miejsce! Cieszymy się, że właśnie tu rozpoczęliśmy nasz projekt odkrywania Kaszub. To będzie świetna przygoda, już nie możemy się doczekać kolejnych wypraw! Zapraszamy Was do towarzyszenia nam w tych podróżach – możecie śledzić nas na Instagramie, czytać o naszych odkryciach na Facebooku i dzielić się swoimi doświadczeniami z Waszych własnych wycieczek! Czy znacie już Kaszuby? Gdzie wracacie najczęściej lub chętnie pojechalibyście przy najbliższej okazji? Będzie nam miło, jeśli podzielicie się tym z nami w komentarzu : )

 

0 Komentarzy

Zapraszamy do komentowania :)

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.