„Przepraszamy, którędy do domu?”

Kaszuby na wesoło, czyli Świat Labiryntów Bliziny

Według dr Herberta Bensona z Harvardzkiej Szkoły Medycznej, przemierzanie ścieżek labiryntów ma dodatnie znaczenie dla zdrowia człowieka. Podobno skoncentrowany marsz ścieżką powoduje obniżenie ciśnienia krwi i spowolnienie oddechu, poprawia koncentrację, zwiększa poczucie kontroli i pewności siebie.

Labirynty znaliśmy dotąd z „gazetkowych” łamigłówek ; ) (czy Wasze dzieci też nie potrafią przejść spokojnie obok kiosku bez ubłagania Was o jakąś super-extra-i-kolega-ją-już-ma gazetkę?! eh…) postanowiliśmy więc w ramach kolejnej wycieczki kaszubskiej, w majowy długi weekend odwiedzić Świat Labiryntów w Blizinach, by przekonać się czy przejście od punktu A do punktu B może zająć więcej niż 5 minut (biada temu, kto myśli że to pestka, ale wtedy tego nie wiedzieliśmy!)

Jest to pierwszy taki park rozrywki w Polsce, a mając go „pod nosem” (ok. 35 min jazdy samochodem z Gdańska) uznaliśmy, że nie ma bata, trzeba to sprawdzić! (Tymek: Mamo, a o co chodzi z tym batem?!)

Na powierzchni ok. 6 hektarów znajduje się kilka rodzajów labiryntów, autorstwa światowej sławy projektanta Adriana Fishera, który zaprojektował ponad 600 labiryntów w 30 krajach na 6 kontynentach. Jego projekty powstały między innymi w Anglii, Francji, Włoszech, Holandii a także w Ameryce Południowej, Indiach, Japonii i Korei Południowej. Fisher zaprojektował pierwszy na świecie labirynt na polu kukurydzy a jego labirynty sześciokrotnie były wpisywane do Księgi Rekordów Guinnessa. Tym bardziej z ogromnym zaciekawieniem tu przybyliśmy, jest to bowiem jedyny park w Polsce, który powstał przy współpracy ze słynnym projektantem.

W skład kompleksu wchodzą małe labirynty (m.in. słomiany, deskowy, z opon, oraz po 2 matematyczne i linowe), wielki labirynt drewniany (o powierzchni ok. 1300 m2, mający ok. 1,3 km ścieżek), wielki labirynt w polu kukurydzy (powierzchnia ok. 3 ha i ok. 4 km ścieżek), muzeum przedstawiające historię labiryntów i plac zabaw. Atrakcji jest więc co nie miara i niewątpliwie park jest fenomenalnym miejscem dla rodzin, które po kilku godzinach świetnej zabawy mogą dodatkowo skorzystać z możliwości upieczenia sobie kiełbasek na ognisku. Super sprawa!

Temat przewodni zabaw co roku zmienia się wraz ze zmianą wzoru labiryntu w polu kukurydzy. Hasłem głównym tutejszych atrakcji był już m.in. zaginiony skarb piratów, oblężenie zamku, czy dzika dżungla, a labirynt kukurydziany zamieniał się dotąd w żaglowiec, tygrysa, zamek oraz stację kosmiczną.

Podczas majowego weekendu mogliśmy skorzystać z labiryntu drewnianego (kukurydziany będzie czynny od 15 lipca), który okazał się o wiele (naprawdę wiele…) bardziej skomplikowany niż początkowo sądziliśmy ; ) 4 mosty, 5 wież i prawie półtora kilometra ścieżek – to robi niezłe wrażenie. Otrzymaliśmy zadanie odnalezienia zagubionych narzędzi, które pogubiły się budowniczym labiryntu. Mieliśmy odszukać je i wpisać na otrzymaną listę-krzyżówkę, by pod koniec odgadnąć specjalne hasło. Nie wolno było konsultować się i wymieniać „znaleziskami” z innymi uczestnikami zabawy, a przyznajemy, że próba odnalezienia ostatniego narzędzia omal nie doprowadziła nas do szału! Tym samym obalamy tezę wspomnianego dr Bensona, jakoby labirynty wpływały na człowieka „wyciszająco” – radosne dziecięce okrzyki i triumfalne ryknięcia rodziców słychać było wśród labiryntowych ścieżek przez cały czas, a i z naszych gardzieli co chwilę wydzierały się podobne dźwięki ; )

Zdradzimy Wam informację, że na czerwiec organizator zaplanował trasę edukacyjną o rzece Wiśle oraz trasę „Tropami zwierząt”. Podczas gdy dzieci będą polować na zwierzynę, rodzice będą mogli przebyć przygotowane specjalnie dla nich trasy historyczne. W naszym przypadku będzie pewnie odwrotnie ; )

Chyba nie będziemy potrafili odmówić sobie ponownej wizyty w tutejszym Świecie Labiryntów, tym bardziej że podobno od połowy lipca aż do 20 października w labiryncie kukurydzianym na wszystkich chętnych czekać będą nowe wyzwania i silne przeżycia! Temat przewodni owiany jest jeszcze tajemnicą, zachęcamy Was do śledzenia informacji i wyruszenia z misją, jaka zostanie niebawem ogłoszona!

W ubiegłym roku najdzielniejsi przybywali na ratunek rozbitkom, którzy podczas podróży w poszukiwaniu planety, na której ziemianie mogliby rozpocząć nowe życie, zostali zaatakowani przez gwiezdnych piratów. Podobno w czasie nierównej walki większość naszych myśliwców zostało zniszczonych. W ostatnim momencie zapadła decyzja o wysłaniu 4 statków z mieszkańcami naszej planety w nadprzestrzeń. Każdy ze statków pokonał inny dystans i nie wiadomo było gdzie wylądował. Trzeba było więc wyruszyć śladami wybranego przez siebie statku i ustalić nazwę planety, na którą trafił. Dowódca każdego statku pozostawiał za sobą informacje, które pomagały ustalić przebieg trasy. Niestety, żaden z nich nie wspomniał o tajemniczych planach Parku na kolejny rok ; ) Musimy więc uzbroić się w cierpliwość, ale… czy tylko w nią?

 

0 Komentarzy

Zapraszamy do komentowania :)

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.