Czego rodzice oczekują od szkoły?

Jaka powinna być szkoła? – rodzicielska lista życzeń

Wysoki prestiż, czy ciepła atmosfera? Bogata oferta zajęć pozalekcyjnych, czy kameralne klasy? –  czego dziś rodzice najbardziej oczekują od szkoły?

Instytut Badań Edukacyjnych poprosił niedawno 5 tys. rodziców dzieci szkół podstawowych o wskazanie trzech najbardziej istotnych cech, które ich zdaniem powinna posiadać dobra szkoła. Dla większości z nich, bo odpowiedziało w ten sposób blisko 80 procent ankietowanych,  najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka. Zdecydowanie stwierdzili, że szkoła musi być miejscem wolnym od przemocy i agresji, a także od jakiejkolwiek możliwości zetknięcia się przez dziecko z używkami, narkotykami, czy pornografią.

60 procent rodziców wskazało, że oczekują przede wszystkim dobrej i kompetentnej kadry nauczycielskiej, równie istotna okazuje się dla nich życzliwa atmosfera w szkole i serdeczny kontakt dziecka z nauczycielem.

Tylko dla nielicznych najważniejsza była rozbudowana oferta zajęć pozalekcyjnych, wysoki prestiż szkoły i jakość jej wyposażenia.

Ciekawa jestem, co Wy byście zaznaczyli w podobnej ankiecie? Co było dla Was najważniejsze, gdy wybieraliście szkołę dla swojego dziecka/dzieci? A może ten wybór jest dopiero przed Wami? Czym będziecie się sugerować i w jaki sposób planujecie zdobyć potrzebne informacje? Bardzo Wam polecam to jedno: rozmawiać, pytać, rozmawiać i pytać! Rodziców, nauczycieli, dyrekcję, starszych uczniów. Żadne fora, opinie zamieszczane w sieci i cały Internet razem wzięte nie powiedzą Wam pełnej prawdy o danym miejscu. Zrobią to tylko ludzie.

Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze rodzic ma wybór, często jest tak, że w najbliższej okolicy jest tylko jedna placówka i koniec tematu. Jedno jest pewne – absolutnie każda szkoła, tak jak wszystkie inne miejsca na ziemi, ma swoje mocne i słabsze strony. Zarówno ta w malutkiej wiosce, jak i ta, która znajduje się w samym centrum wielkiej metropolii.

Żyjemy w świecie nieidealnym, pośród nieidealnych ludzi, sami będąc jednymi z nich. Nie ma więc szkoły doskonałej, tak samo jak nie ma doskonałych nauczycieli i – tym bardziej – idealnych rodziców. Ale to właśnie jest dobra wiadomość! Gdyby istniały perfekcyjne placówki edukacyjne, nie popełniające żadnych błędów, zatrudniające tylko krystalicznych pracowników, którzy nigdy się nie męczą i nie mają gorszych dni, to stałyby się fabrykami! Manufakturami wypuszczającymi w świat nieskazitelnych absolwentów, prowadzonych wszędzie za rączkę przez bezbłędnie zaprogramowane roboty. Owi absolwenci, w pedantycznie wyprasowanych spodniach z kancikiem, nie zaznawszy w życiu żadnych rozczarowań i nie okazując najmniejszych oznak słabości, weszliby w życie przekonani, że świat to wieczysta bańka mydlana, w której nic im nie grozi, wszystko mają podane na tacy i o nic nie muszą walczyć.

Tymczasem – stety – świat taki nie jest (celowo piszę stety). Idealnie będzie dopiero w niebie 🙂 Tu i teraz musimy nauczyć nasze dzieci przezwyciężać przeszkody, oswajać je z niedogodnościami i hartować do „walki”. O siebie, swoje prawa i życie w zgodzie z własnymi wartościami. Tego właśnie, moim zdaniem, ma uczyć szkoła. Wspomagając w tym rodziców, powinna położyć w dziecku fundament wiary: w Boga, ludzi, świat i siebie samego. Mając ten fundament, młody człowiek będzie budował dalej i w trakcie tej budowy będzie sięgał najczęściej po dobre i pewne materiały. Wiedząc, że ma prawo do popełniania błędów i uczenia się na nich, czasem zbłądzi i wybierze niewłaściwe rozwiązania. Ale będzie wiedział jak wrócić na właściwy tor, bo solidny fundament nie pozwoli mu się zachwiać. Wreszcie, będzie mieć prawo do wybierania sobie przyjaciół i towarzyszy życia, zgodnie z tym, co podpowiada mu serce. Będzie mógł sięgać po wymarzony zawód i wierzyć w swoje pasje. Wytrwale dążyć do celu, rozwijając się przez całe życie, krocząc przez nie z pewnością siebie i swoich pragnień.

Jako doświadczona, szkolna mama (z ogromnym przecie, bo bez mała półrocznym stażem) 😉 powiem Wam, jaka jest moja „lista życzeń”, którą kierowałam się wybierając szkołę dla syna (a ściślej: my się kierowaliśmy, bo na szczęście mamy z Sewerynem identyczne priorytety).

Czego oczekuję od szkoły?

Tylko jednego i… aż jednego! Chcę razem z tymi wspaniałymi i jednocześnie – tak jak ja – niedoskonałymi osobami, które ją tworzą, wspólnymi siłami położyć ten fundament, o którym przed chwilą wspomniałam. By moje dziecko było dzielne, zawsze wiedziało kim jest i znało swoją wartość. By szanowało wszystkich ludzi, potrafiło dostrzec iskierkę dobra w każdym, nawet tym odrzuconym przez innych człowieku. By nigdy nie zaglądało w cudzy talerz po to, by sprawdzić czy ktoś ma może lepiej i więcej niż on, ale po to, by sprawdzić czy komuś czegoś nie brakuje.

Jest jeszcze jedna ważna sprawa. To my, razem z naszymi dziećmi, dyrekcją, nauczycielami i panią woźną, współtworzymy szkołę i jesteśmy za nią współodpowiedzialni. Niezależnie od tego, czy codziennie dowozimy dziecko ileś tam kilometrów do prestiżowej, wypasionej placówki, czy puszczamy je codziennie rano, by samodzielnie powędrowało do niewielkiej szkółki na skraju wioski. Każda szkoła jest lustrzanym odbiciem społeczności, która ją tworzy. Jeśli coś nam nie odpowiada, jeśli z czymś się nie zgadzamy – rozmawiajmy! Czujmy się odpowiedzialni za to miejsce, do którego posyłamy nasze dzieci, za atmosferę, jaka w nim panuje. Dawajmy z siebie szkole tyle, ile możemy, zamiast narzekać – działajmy!

8 Komentarzy

  • Krystyna

    Ja przychodzącym do naszej szkoły rodzicom mówię dokładnie to samo: proszę ich, by odwiedzili kilka placówek, bo w żadnej szkole nie dostaną wszystkiego, więc warto wiedzieć, z czego się rezygnuje na rzecz czego, wybierając tę konkretną szkołę. To obowiązkowe zadanie dla wszystkich poszukujących placówki dla swojego dziecka. A później, po decyzji… czuć się za nią odpowiedzialnym, czyli brać aktywny udział w życiu szkoły, oczywiście na miarę swoich możliwości 🙂

    Styczeń 22, 2018 - 7:39 pm
    • Motorodzinka.pl

      Absolutnie tak! Cieszę się, że myślimy tak samo! 🙂

      Styczeń 22, 2018 - 8:51 pm
  • Beń

    Zawsze jeszcze pozostaje edukacja domowa 🙂

    Styczeń 22, 2018 - 7:56 pm
    • Motorodzinka.pl

      To już wersja hard! Rodzice, którzy się na to decydują, powinni być z miejsca beatyfikowani 😉

      Styczeń 22, 2018 - 8:50 pm
  • Ewka

    Właśnie zaczynamy poszukiwania szkoły dla córeczki, rozglądamy się i będziemy dużo rozmawiać 🙂 mam nadzieję że i nam uda się zadomowić w wybranej szkole, trzymajcie kciuki! 😉

    Luty 6, 2018 - 10:34 pm
    • Motorodzinka.pl

      Ewka, pewnie że trzymamy! powodzenia i duuużo spokoju w tych poszukiwaniach 🙂

      Luty 6, 2018 - 10:36 pm
  • Ania

    „By nigdy nie zaglądało w cudzy talerz po to, by sprawdzić czy ktoś ma może lepiej i więcej niż on, ale po to, by sprawdzić czy komuś czegoś nie brakuje”.
    Pięknie i mądrze napisane. Przyjemnie się czyta Waszego bloga, z niecierpliwością czekam na kolejne artykuły. Pozdrawiam serdecznie

    Marzec 10, 2018 - 12:12 pm
    • Motorodzinka.pl

      Bardzo nam miło 🙂 zapraszamy i pozdrawiamy mocno!

      Marzec 10, 2018 - 12:19 pm

Zapraszamy do komentowania :)

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.