Co warto zobaczyć w Krakowie?

HistoryLand Kraków – lego podróż przez dzieje

Największe bitwy, wydarzenia i zabytki zbudowane z miliona klocków LEGO, czyli niezwykła, interaktywna przygoda w krakowskim HistoryLandzie!

Od kiedy dowiedzieliśmy się o tym miejscu, było dla nas tylko kwestią czasu by tam dotrzeć. Jako wierni fani klocków LEGO i polskiej historii, staramy się nie przepuszczać takich okazji 😉 Kilka lat temu w Gdańsku gościła wielka LEGO wystawa, którą obejrzeliśmy z zapartym tchem, mimo, iż rok wcześniej widzieliśmy ją w Warszawie. Takich wystaw z kultowymi klockami w roli głównej mamy już na koncie całkiem sporo, istniało więc „ryzyko”, że Kraków niczym nowym nas nie zaskoczy. Tak się jednak nie stało, HistoryLand zrobił na nas kapitalne wrażenie!

W budynku starego dworca PKP Kraków Główny historię odkrywa się wszystkimi zmysłami. Interaktywna przygoda w HistoryLandzie prowadzi nas przez 10 etapów. Zaczynamy ją w spowitej mgłą prasłowiańskiej osadzie w Biskupinie, gdzie poznajemy obyczaje ludzi, którzy w niej żyli, a także odkrywamy najstarszą na świecie mapę nieba. Następnie przenosimy się pod Drzwi Gnieźnieńskie, by poznać ich tajemnice dzięki mappingowi. Żeby oddać detale z życia św. Wojciecha, twórcy zbudowali drzwi w skali 1:1! Chwilę potem znajdujemy się w samym środku bitwy pod Grunwaldem otoczeni przez kilkadziesiąt tysięcy koni i ludzików LEGO rozstawionych na makiecie o powierzchni ok. 200 m2. Na własne oczy widzimy, jak makieta ożywa, a polskie wojska nieustraszenie szarżują w stronę wroga. Po zwycięstwie nad Zakonem Krzyżackim przenosimy się nad morze, by chwycić za ster podczas bitwy pod Oliwą – na pokładzie okrętu św. Jerzego  stajemy się prawdziwymi wilkami morskim i toczymy walkę ze szwedzką flotą. Teraz już wiemy, dlaczego „słońce zaszło w południe”.

Następnie szykujemy się do podboju Monte Cassino, gdzie spotykamy dobrze nam znanego z książek niedźwiedzia Wojtka, który dzielnie walczył u boku polskich żołnierzy. Zaraz potem przenosimy się na Jasną Górę obserwując płonący klasztor, a dzięki goglom VR (virtual reality) patrzymy nań z lotu ptaka. Idąc dalej przyglądamy się obronie Westerplatte, strajkom w Stoczni Gdańskiej, by swą podróż zakończyć na krakowskim Rynku Głównym. Tu wcielamy się w hejnalistę stojącego na szczycie Wieży Mariackiej i chwytamy za interaktywną trąbkę. Stajemy też oko w oko ze smokiem wawelskim, podziwiamy Sukiennice, po których chwilę wcześniej przechadzaliśmy się „w realu”.

W HistoryLandzie za pomocą mappingu makiety zbudowane z klocków LEGO reagują na nasze polecenia i dostosowują animacje do naszych wyborów. Daje to niesamowite poczucie aktywnego uczestniczenia w oglądanych wydarzeniach. Na dzieciach (no dobra, zdecydowanie nie tylko na nich) robi to kolosalne wrażenie!

Nie ma znaczenia, czy zwiedzanie Krakowa rozpoczniecie, czy zakończycie w HistoryLandzie. Spacer po LEGO Rynku jest równie porywający, co przechadzka po tym prawdziwym 🙂 No, jest może niewielka zaledwie różnica – tylko w realu możecie skosztować słynnych obwarzanków, okruszkami częstując zachwycone tym faktem miejscowe gołębie 😉

Zajrzyjcie tu koniecznie: historyland.pl

TO RÓWNIEŻ MOŻE CI SIĘ SPODOBAĆ

2 Komentarzy

  • Łuczkiewicze

    Dzięki Wam odkryliśmy historyland, no rewelacyjny jest 🙂 pozdrawiamy motorodzinkę z wycieczki po Krakowie

    Maj 2, 2019 - 2:01 pm
    • Motorodzinka.pl

      Bawcie się super! chętnie byśmy dołączyli 😉 pozdrawiamy

      Maj 2, 2019 - 2:02 pm

Zapraszamy do komentowania :)

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.